Nie jestem ogromną fanką serników. Całe życie było mi wpajane, że te najlepsze to te typowo Polskie, ciężkie, z domowej roboty twarogu. Sernik mojego dziadka był tak intensywny, że na spodzie gromadziła się warstwa masła. I niestety (sorki Tato!), ale lubiłam z niego tylko i wyłącznie tą maślaną warstwę, bo była niesamowicie kremowa. I właśnie taki sernik mi się zawsze marzył. Wyczytałam kiedyś, że te angielskie i amerykańskie są właśnie takie delikatnie aksamitne, rozpływające się w ustach. Jednak moje pierwsze podejście do waniliowego sernika nowojorskiego z książki Rogera Pizey'a "Small Cakes. From Fondant Fancies to Florentines" było totalną klapą. Od tamtej pory uznałam, że serników nie lubię i jeść ich nie będę. Do momentu, kiedy usłyszałam o pieczeniu ich w kąpieli wodnej! Kiedyś spróbowałam takiego sernika w jednej z białostockich knajpek i byłam w szoku, jak bardzo był kremowy i rozpływający się w ustach! Jako, że jest obecnie sezon na żurawinę, a Pani Dorota z Moich Wypieków wstawiła niedawno na bloga przepis na sernik z żurawinową pianką, pieczony w kąpieli wodnej, nie było innej opcji, aby zrobić właśnie taki :) Sernik jest niesamowicie kremowy, wychodzi idealnie równy, a smak kwaskowatej żurawinki świetnie komponuje się z waniliowym spodem. Dla mnie i dla Bakesaurusa super!

P.S. Czy widzicie na zdjęciach jak Bakesaurus mi ładnie pomagał dekorować sernik?!

Przepis (delikatnie zmodyfikowany) pochodzi z bloga Moje Wypieki, gdzie również znajdziecie szczegółowe informacje jak upiec sernik w kąpieli wodnej.

Kremowy sernik z pianką żurawinową

blacha 22cm

Składniki na spód:

160g ciasteczek typu Oreo lub Neo

30g roztopionego masła

Składniki na sernik:

500g twarogu sernikowego, zmielonego przynajmniej dwukrotnie

250ml śmietanki 30 lub 36%

3 duże jajka

3/4 szkl. cukru (najlepiej drobnego do wypieków)

1 op. cukru wanilinowego

3 łyżki mąki pszennej

Składniki na piankę:

300g świeżej lub mrożonej żurawiny

świeżo wyciśnięty sok z połowy cytryny

1/2 szkl. cukru

2-3 łyżeczki żelatyny w proszku*

300ml śmietanki 30 lub 36%

+ trochę świeżej żurawiny do ozdoby, listki mięty

Przygotowanie:

1. Przygotowanie spodu. Bardzo drobno pokrusz ciasteczka i dolej do nich roztopionego masła. Dokładnie wymieszaj i wysyp na dno blachy wyłożonej papierem do pieczenia. Przyklep, aby powstał równy spód i podpiecz 10 minut w temperaturze 180oC. Ostudź.

2. Przygotowanie sernika. Zagotuj wodę w czajniku (pod kąpiel wodną). Do miski wrzuć twaróg, cukry, mąkę i śmietankę. Dokładnie zmiksuj na wolnych obrotach, tak, aby nie napowietrzać sernika. Na sam koniec, dodawaj po jednym, delikatnie roztrzepanym jajku, bardzo delikatnie miksując. Spód blachy owiń folią aluminiową 2-3 razy, tak aby uchronić ją przed wodą z kąpieli. Wylej masę serową na spód i wygładź. Włóż sernik do większego, szczelnego naczynia (ja użyłam szklanego żaroodpornego) i wlej do naczynia wrzącą wodę, przynajmniej do połowy wysokości sernika. Piecz w temperaturze 150oC przez ok. 50 minut. Wyjmij z piekarnika oraz z naczynia z wodą i dokładnie ostudź.

3. Przygotuj piankę. Do garnka o grubym dnie wsyp żurawinę, cukier oraz wlej sok z cytryny. Gotuj na średnim ogniu, aż żurawina zacznie pękać i widocznie zrobi się płynna. Przetrzyj przez sito, aby powstał gładki mus. *Na typ etapie musisz zadecydować o ilości żelatyny. Jeśli będziesz robić piankę dnia następnego, ale mus masz już gotowy, wystarczy, że rozpuścisz dwie łyżeczki żelatyny przy robieniu panki. Żurawina po odstaniu w lodówce zgęstnieje na tyle, że trudno będzie ją podgrzać do płynnej formy. Jeśli natomiast od razu przygotowujecie mus, to lepiej dodać 3 łyżeczki żelatyny, aby masa nie była za płynna. Tak więc 2 lub 3 łyżeczki żelatyny zalewamy odrobiną gorącej wody i odstawiamy na 10 minut. Potem mocno mieszamy, aby się rozpuściła (można podgrzać, ale uważać, żeby jej nie zagotować). Do jeszcze delikatnie ciepłego przecieru z żurawiny (lub podgrzanego, jeśli trzymaliście go trochę w lodówce i zgęstniał) dolać żurawinę i dokładnie wymieszać. Ubić śmietankę i ubitą, partiami, dodawać do przecieru z żurawiną. Dokładnie wymieszać i wylać na sernik. Schłodzić przez 10-12 godzin. Udekorować świeżą żurawiną i miętą. Można posypać cukrem pudrem.

Smacznego!

Patrzcie, jak Bakesaurus ładnie pomaga dekorować :)

I oczywiście jest pierwszy to jedzenia!

Karolina & Bakesaurus

Zaloguj się aby dodać komentarz