Po raz pierwszy spróbowałam tarty z pekanami (po angielsku "Pecan Pie") w małym sandwich barze "Giovanni's" w Londynie, gdzie pracowałam przez 2 okresy wakacyjne. Po pierwsze, zadziwiły mnie pekany. Była to dla mnie totalna nowość, nigdy wcześniej o nich nie słyszałam, a że były to lata 2008-2009, sądziłam, że w Polsce raczej się ich nie dostanie. Druga rzecz, jaka była dla mnie zagwostką, była konsystencja ciasta. Lepiąca, ciężka, ale nie czuć było tam ani grama mąki. Próbowałam się dowiedzieć, co jest sekretnym składnikiem. I przy okazji na zapas kupiłam 4 opakowania pekanów...

Po jakimś czasie natrafiłam na przepis na Pecan Pie w jednej z książek kucharskich, które przywiozłam ze sobą z Anglii. Pilnie przestudiowałam składniki i natrafiłam na coś o pięknie brzmiącej nazwie "Golden Syrup". Zaczęłam czytać o tym magicznym składniku, że jest to tak naprawdę cukier w bardzo gęstej, lecz płynnej formie, że tak naprawdę można go zrobić samemu. Jednak, jako, że wtedy nie byłam na tyle doświadczona, żeby eksperymentować z podgrzewaniem kilograma cukru, postanowiłam takowy złoty syrop zamówić online.

Ale to była radość jak po paru dniach mała paczuszka wylądowała u moich stóp! W smaku złoty syrop przypomina mi watę cukrową, więc śmiało można nim polewać naleśniki, pancakes, racuchy czy inne pyszności. Mój brat jadł go łyżką...

Bakesaurus podpowiedział mi jednak, aby dziś przedstawić wam lekko podrasowaną formę Pecan Pie, z czekoladą i whisky, pochodzącą z przepisu jednej z moich ulubionych cukierni, nowojorskiej BAKED. Ale o nich napiszę więcej przy okazji słodko-słonego brownie... Warto na ten przepis czekać, oj, warto! Bakesaurusowi aż ślinka zaczęła lecieć!

(Przepis pochodzi z książki "Baked. New Frontiers in Baking" autorstwa właścicieli cukierni, Matta Lewisa i Renata Poliafito.)

Czekoladowa tarta z pekanami i whisky

6-8 porcji

(blacha do tarty 24-26cm)

Składniki:

Kruchy spód:

1,5 szklanki (ok. 250g) mąki

1/2 łyżki cukru

1/2 łyżeczki soli

1 szklanka (225g) zimnego masła

3/4 szklanki (180ml) bardzo zimnej wody

Nadzienie:

200-250g pekanów

3 duże jajka

3/4 szkl. złotego syropu lub syropu kukurydzianego*

3 łyżki cukru

4 łyżki brązowego cukru

3 łyżki roztopionego masła

szczypta soli

1 op. cukru wanilinowego

3 łyżki whisky (najlepiej bourbon)

150g gorzkiej czekolady, dosyć grubo posiekanej

Przygotowanie:

1. Przygotować kruche ciasto. Do miski wrzucić mąkę, cukier, sól, i masło. Pokroić masło używając siekacza do kruchego ciasta lub zwykłego noża, po czym zacząć zagniatać ciasto rękoma. W trakcie dolewać po odrobinie zimnego masła i dalej zagniatać. Powtórzyć czynność parę razy, uformować kulę, zawinąć w folię lub włożyć do małej torebki foliowej i włożyć do lodówki na 30 minut.

2. Podpiec orzechy. Nagrzać piekarnik do 200oC. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, po czym wysypać na nią orzechy. Podpiekać w piekarniku ok 7-10 minut, otwierając piekarnik co 2-3 minuty i mieszając orzechy. Wyjąc z piekarnika i ostudzić. 3/4 szklanki pekanów posiekać, resztę odłożyć na bok. Nie pomijajcie tego etapu! Podprażone orzechy smakują sto razy lepiej, robią się chrupiące, co, między innymi, nadaje wyrazistości całemu deserowi.

3. Przygotować nadzienie. W misce rozbić jajka, dodać cukry, masło, sól, i zloty syrop lub *kukurydziany (używany w USA, robiony w trochę inny sposób, ale bardzo dobry zamiennik). Wszystko dokładnie wymieszać, można użyć do tego trzepaczki. Dorzucić posiekaną część pekanów i odstawić na bok.

4. Wyrolować spód i przygotować tartę. Na stole opruszonym mąką wyrolować na płasko schłodzone ciasto po czym wyłożyć nim blaszkę do pieczenia tart. W spodzie zrobić parę dziurek widelcem, po czym wysypać na niego posiekaną czekoladę. Delikatnie zalać przygotowaną masą. Na wierzch poukładać resztę orzechów pekan.

5. Piec w piekarniku nagrzanym do 160oC przez 30 minut. Następnie na chwilę wyjąć ciasto z piekarnika i luźno przykryć brzegi folią aluminiową (to sprawi, że się za mocno nie spieką). Piec przez kolejne 30 minut. Wyjąć i wystudzić. Podawać w temperaturze pokojowej lub jeszcze delikatnie ciepłe.

Smacznego!

K. & Bakesaurus

P.S. Jeśli martwicie się i wzbraniacie się przed kupowaniem złotego syropu (online lub w Warszawskim Marks&Spencer), ponieważ jest dosyć drogi, nie martwcie się. Przy słodko-słonym brownie tez jest potrzebny! A także przy cupcakes, które już niedługo pojawią się na blogu. Nic w przyrodzie się nie zmarnuje! Co do pekanów, to możecie je zamienić na orzechy włoskie, jednak ciasto może wyjść troszeczkę gorzkawe. Migdały też są ok, ale ciasto wychodzi wtedy trochę mdłe, nie ma już w nim "tego czegoś"!

Zaloguj się aby dodać komentarz